www.sieplywa.pl << Windsurfing w najlepszym wydaniu :: Codzienne źródło surf informacji >> www.sieplywa.pl


_alienHome_alienHome
_alienHome_alienHome






Szybka wyprawa na Maui 2009


28 marca wróciliśmy ze snowboardowania w Livigno. Miałem dwa dni na ogarnięcie wszystkiego co było do ogarnięcia i 1 kwietnia o 6 rano wsiadłem do samolotu na Maui. Leciałem z quiverem trzech desek dla Josh’a więc byłem przygotowany na masakrę przy odprawie na Teglu. Szczęśliwie skończyło się tylko na 150 Euro za całą trasę. Podróż była killerska bo miałem 4 przesiadki i pomiędzy pierwszymi trzema miałem po godzinie przerwy. Więc wysiadałem z samolotu i biegiem na drugi koniec lotniska do kolejnego samolotu. Szczęśliwie tym razem doleciałem na Maui zgodnie z planem – 24h i byłem w raju razem z całym bagażem.

Poleciałem na dwa tygodnie celem przygotowania materiałów foto i video żagli MauiSails na 2010 rok. W tym samym czasie na Maui kilka innych firm miało sesje zdjęciowe więc jak tylko pojawiały się warunki to Hookipa i pobliskie spoty zapełniały się od fotografów, helikopterów i zawodników PWA. Był to mój trzeci rok z rzędu na Maui i po raz pierwszy widziałem tak podłą pogodę na tej wyspie po środku Pacyfiku. Cztery dni z rzędu padał deszcz i było pochmurnie. Czas leciał, a my wciąż mieliśmy sporo żagli do obfotografowania, przez chwilę był plan zostać dłużej aby wszystko zrobić jak się należy lub wziąć żagle do Polski i zrobić sesje z Martą Hlavaty i Robercikiem. Finalnie na ostatnie cztery dni wyszło słońce i uporaliśmy się z całą sesją.

Każdego dnia po zdjęciach zostawało jeszcze trochę wiatru i fal dla mnie więc miałem dobrą rozgrzewkę przed sezonem. Teraz wiem że dwa tygodnie na Maui to za mało ale nie mogłem opuścić Karolkowego ślubu. Ostatniego dnia na Maui miałem już jechać do domu i pakować się na wieczorny samolot. Po drodze zatrzymałem się na Hookipie, wiało z 25 węzłów i było płasko jak na ten spot. Stwierdziłem że wyskoczę jeszcze na ostatnią sesyjkę. Sesyjka była krótka i destrukcyjna dla moje stopy, którą wykręciłem na wyjściu do wody. Utrudniło to powrót do Polski ale ogarnąłem sobie, dzięki spuchniętemu kulasowi, dobre miejsca w samolocie, a na ostatnim odcinku do Berlina trafiła się Bussines Class - pimp my ride.

Po przylocie miałem jeden dzień aby odsapnąć i w sobotę o 5 rano ruszyliśmy do Wawy na Karlosowy taniec zaślubianiec. Było dużo śmiechu i zabawy - foto 1, 2, 3, 4, 5. W niedziele jak wróciliśmy spowrotem mogłem w końcu po czterech miesiącach rozpakować walizki (TeneryfaCabo VerdeLivigno i Maui). Intensywny początek roku. Teraz sezon zaczyna się w Polsce więc całe lato jestem na miejscu i poluje na falę w naszej okolicy.


20 kwietnia '09






Click to get bigger
Zabawki na 2010 rok
Click to get bigger
Camp One
Click to get bigger
Udało mi się Barrego wygonić na wodę
Click to get bigger
Jak by ktoś się zastanawiał to w plecaku miałem aparat
Click to get bigger
Testowanie obudowy do aparatu
Click to get bigger
Hookipa i Baterfly effect
Click to get bigger
Ze 150 lasek, które szykują się na downwind
Click to get bigger
Click to get bigger
Mark Angulo
Click to get bigger
Over mast high
Click to get bigger
Hookipa
Click to get bigger
Wszystko to musze wcisnąć do srebrnej strzały
Click to get bigger
Click to get bigger
Bubiesss
Click to get bigger
Click to get bigger
Jesper Orth i nowe pomysły Severne
Click to get bigger
Chłopaki trenują slalom
Click to get bigger
Kevin, Phil, Arnon
Click to get bigger
Click to get bigger
Sandra i Fraja - dziewczyna i córka Finiana
Click to get bigger
Josh na Legend 2010
Click to get bigger
Click to get bigger
Kanaha
Click to get bigger
Kolacja u Barrego
Click to get bigger
Team w komplecie
Click to get bigger
Art, Jo, Barry i Phil
Click to get bigger
Click to get bigger
Click to get bigger
Pochmurna Hookipa
Click to get bigger
Zachmurzona Haleakola
Click to get bigger
Surf moto bike
Click to get bigger
Click to get bigger
Hookipa zoo
Click to get bigger
Niechciało się grać na flecie to teraz nosi bębenek
Click to get bigger
Click to get bigger
Click to get bigger
Mój work spot u Phila w domu
Click to get bigger
Click to get bigger
Click to get bigger
Click to get bigger
Click to get bigger
Aloha Waste
Click to get bigger
John Carter ciężko pracuje
Click to get bigger
Click to get bigger
Click to get bigger
Click to get bigger
Click to get bigger
Click to get bigger
Click to get bigger
Click to get bigger
Click to get bigger
Click to get bigger
Click to get bigger
Na powrocie do Polski

Autor zdjęć - Bogo







17 maja 2009 (11:22:50) - michal, napisał/a :
Fajne zdjecia szczegolnie te przy ladnej pogodzie


24 maja 2009 (11:55:50) - Rudy, napisał/a :
Fajne zdjatka!
Surf moto bike mnie rozwalil!:))
Pozdro!
rudy


24 maja 2009 (22:37:54) - Carlos, napisał/a :
Wspominki w 3city :)
http://picasaweb.google.com/kierkow/PrognozaNaTatara#



24 maja 2009 (22:56:23) - Metys, napisał/a :
Kule mocy Rulez!!! ;)


24 maja 2009 (23:09:28) - owl, napisał/a :
Komentarz do posta z 24 maja 2009 (22:37:54) napisanego przez Carlos : nieśmiertelne historie, tylko Piłka z rana siary narobił :)) naszczescie gospodarze wyrozumiali :)




25 maja 2009 (07:56:35) - Carlos, napisał/a :
http://picasaweb.google.com/Carlos.i.Rudziaczek/PrezentNaUrodziny#


25 maja 2009 (07:58:06) - Carlos, napisał/a :
A w drodze powrotnej odwiedzilismy miejsce Bitwy pod Grunwaldem, gdzie w 1410 Ulryk miał ustawkę z Władkiem i Witkiem i baty dostał :-)












_wsteczKrok_start_doGóry_kontakt


www.sieplywa.pl << Windsurfing w najlepszym wydaniu :: Codzienne źródło surf informacji >> www.sieplywa.pl